niedziela, 12 sierpnia 2012

ADRENALINA :(:(:(

Jakiś miesiąc temu znalazłam prawo jazdy i kartę magnetyczną ,jak się domyśliłam to taka jaką używa się do zamków z kodem w drzwiach ,przeczytałam adres i postanowiłam odwieść właścicielce te dokumenty .Powiedziałam o tym w pracy i w domu i wszyscy mnie ostrzegali przed osobistym odstawieniem tych dokumentów ,bo mogły być w jakimś portfelu ,a tam mogłyby być pieniądze i ktoś mógłby je zabrać a resztę rzucić na chodnik ,mnie jednak nie dawało to spokoju ,myślę sobie ,a jak komuś potrzebne do pracy ,nie wytrzymałam i pojechałam .Na miejscu nikogo nie było,zostawiłam u sąsiadki wiadomość i po godzinie przyjechała rodzinka ,tak cała rodzinka ,wdzięczności nie było końca ,tym bardziej że jak się okazało za dwa dni jechali gdzieś w ważnych sprawach,a karta do biura w pracy tez nie do odnowienia .
I dziękuję niebiosom że martwiłam się o obcych ludzi ,nie musiałam długo czekać,dzisiaj mi się to zwróciło.
Popołudniu przyjechał syn ,rozbiera się ,rozpakowuje i sięga po portfel i co ani śladu znikł ,adrenalina w nas obu sięgnęła zenitu ,ja przeszukuje bagaż ,syn do auta i bez papierów pojechał szukać w te miejsca gdzie pamiętał ze wyciągał portfel,przyjechał nie ma ,straszne co to będzie ,jeszcze przypomniał sobie że odwoził kolegę, i dawaj do niego poleciał może tam ,może w jego bagażu się zawieruszył ,ja czekam jak na szpilkach bym siedziała i dzwonek do drzwi myślałam ze się wrócił ,otwieram szeroko ,a tu do mieszkania wchodzi wielki wilczur ,pies jak słoń ,ciepło mi się zrobiło ,nogi mi się ugięły ,ale po 2m smyczy wchodzi starszy gość chyba z córką i co trzyma w ręku ?no co? portfel syna ,jak to dobrze ze wiem co tam nosi ,wyliczyłam każdy papier ,kwotę która tam była ,przed jutrzejszym wyjazdem rano o tym mówiliśmy ,to mi go oddał ,nawet nie mogłam powiadomić syna bo jak poleciał to telefon został na garderobie ,ale teraz jak to pisze to już wie i oboje jesteśmy szczęśliwi :):):):):) oczywiście podziękowałam :) mało się nie poryczałam ze szczęścia ..A MÓWIĄ ŻE ZNIECZULICA ,ŻE NIE MA JUŻ UCZCIWYCH LUDZI ,A JA WAM MÓWIĘ ŻE SĄ

6 komentarzy:

  1. Jak pięknie to się czyta w sam początek tygodnia Bogusiu. Trzeba to koniecznie oblać tym produktem którego przepis wkleiłam dziś na blogu. Cieszę się razem z Wami ze to się tak wszystko szybko i szczęśliwie skończyło. Pozdrawiam serdecznie-;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz sprawdze co to za produkt? :):):):)

      Usuń
  2. A jednak nie jest z nami tak źle jakby się wydawało:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przychodzi mi na myśl powiedzenie: dobro czynione,dobrem powraca.
      sosna

      Usuń
    2. Ja tam zawsze twierdze że zło to tylko sporadyczne przykłady

      Usuń
  3. Też tak myśle , znane powiedzenie ,i sprawdza sie

    OdpowiedzUsuń