środa, 1 stycznia 2014

NOC SYLWESTROWA MINĘŁA


BYŁY ŚWIĘTA BYŁ SYLWESTER ,wszystko mija ,jak co roku miałam za oknem fajerwerki ,obawiałam się o reakcję psa ,ale zniósł ten hałas nad podziw spokojnie ,za to ja tym siedzeniem pod choinką jestem zmęczona :):):):)

nakręciłam filmik z ogni sztucznych za oknem ,ale muszę go przerobić ,wstawię w innym terminie

JESZCZE RAZ DO SIEGO ROKU WSZYSTKIM MOIM NAJMILSZYM KOMENTATOROM ,A I TYM CO SIĘ TU PRZYPADKIEM ZNAJDĄ

11 komentarzy:

  1. Teraz jest Ok Bogusiu u mnie bo mam ciepło w domu i zajadam ostatnie makówki świąteczne. Dobrze że ten duży pies Atos ci nie szalał bo porządnie rąbali. Pamiętam jak moje psy cierpiały każdego Sylwestra, katastrofa to była. zapraszam Cię na mój noworoczny pierwszy post. Pozdrawiam i uściski serdeczne-;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miaółam psy co panicznie się bały petard ,ale ten jakoś odporniejszy na hałas,a nie powiem w parku było głośno to bezpośrednio za moimi oknami.

      Usuń
  2. A mój szalał jak oszalały i patrzył na mnie, jakbym mogła coś temu zaradzić.Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemne ,witam i zapraszam częściej:)

      Usuń
  3. moje futrzaki biedne były , ale generalnie czuły się bezpieczne i tylko szukały nory coby się schować
    w nowym ZAGUBIONA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to leci już 2 stycznia brrrrrrrrrr,pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Moja psiuńcia Fancy, Bogusiu, wariowała ze złości, gdy fajerwrrki witały Nowy Rok! Prawie dwa dni nie mogła sie uspokoić!
      uściski

      Usuń
    3. Nie zawsze to co sprawia przyjemność ludziom ,jest przyjemne dla zwierząt ,pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Ja też miałam fajerwerki za oknem,ale na szczescie nie mam psa,ma za to moja sąsiadka i wiem,co te biedne psiaki przeżywają.

    OdpowiedzUsuń
  5. MOJA SĄSIADKA wywiozła psa do rodziny ,bo niby tam nikt nie bawi się petardami ,a jak sie okazało było jeszcze głośniej jak w mieście ,nie da się uchronić naszych pupili przed takim stresem .

    OdpowiedzUsuń
  6. Już minęło 3,5 roku jak nasz Czaruś hasa wśród swoich czworonożnych przyjaciół a nasz najukochańszy syn został pewnie powołany tak przedwcześnie aby te wszystkie słodkie psiaki przytulać -:))
    Życzę Ci Bogusiu zdrowia i radości na ten 2014 rok.
    -Figo-

    OdpowiedzUsuń